Prezentacja przygotowana przez Departament Badań Społecznych Głównego Urzędu Statystycznego (z maja 2026 roku) to fascynujący wgląd w to, jak państwowa instytucja próbuje uchwycić, zmierzyć i opisać zjawiska z pozoru niepoliczalne – ludzką bezinteresowność, zaufanie społeczne, aktywność obywatelską oraz kondycję organizacji pozarządowych. Przebija z niej niezwykle ciekawa prawda: społeczeństwo obywatelskie w Polsce ma dwa oblicza – jedno formalne, zamknięte w rejestrach i sprawozdaniach finansowych, oraz drugie, znacznie potężniejsze, ale ukryte w codziennych, sąsiedzkich gestach pomocy.

Dwa światy statystyki obywatelskiej

Aby rzetelnie opisać tkankę społeczną, GUS nie może ograniczać się tylko do jednej metody. W prezentacji nakreślono wyraźny podział na dwa odmienne podejścia badawcze, które wspólnie tworzą pełen obraz sytuacji:

  1. Podejście instytucjonalne (Sektor NGO i Samorządy): GUS regularnie bada zarejestrowane podmioty za pomocą sprawozdań o symbolach SOF‑1 i SOF‑5. Badania te pozwalają określić, ile stowarzyszeń, fundacji czy organizacji wyznaniowych realnie działa w Polsce, czym się zajmują, jakimi funduszami dysponują oraz jak doskonalą wykorzystanie rejestrów administracyjnych. Równolegle analizowane jest współdziałanie władz gminnych z mieszkańcami – od lokalnych aktów prawnych, przez zaangażowanie w strategie rozwoju, aż po popularne budżety obywatelskie na poziomie gmin, powiatów i województw.
  2. Podejście indywidualne (Badanie Spójności Społecznej — BSS): To z kolei próba spojrzenia na społeczeństwo z perspektywy pojedynczego obywatela. W cyklicznych edycjach tego badania GUS pyta Polaków o jakość życia, poczucie zaufania, relacje międzyludzkie i kapitał społeczny, który decyduje o tym, jak silne są więzi łączące nas jako naród.

Językowy fortel, czyli dlaczego GUS nie pyta o „wolontariat”

Jednym z najbardziej intrygujących wątków metodologicznych poruszonych w prezentacji jest kwestia nazewnictwa w badaniach ankietowych dotyczących wolontariatu (badanie PNZ – Praca Niezarobkowa poza Gospodarstwem Domowym).

Okazuje się, że w kwestionariuszach kierowanych do Polaków celowo i konsekwentnie unika się słowa „wolontariat”. Dlaczego? Badania pilotażowe i wytyczne Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP) pokazują, że pojęcie to jest w naszym społeczeństwie słabo rozumiane lub kojarzone zbyt wąsko. Przeciętny Polak zapytany o to, czy uprawia wolontariat, często odpowiada przecząco, myśląc, że wymaga to podpisania formalnej umowy z fundacją, noszenia specjalnego identyfikatora czy udziału w wielkich, medialnych zbiórkach.

Aby ominąć tę barierę psychologiczną, ankieterzy GUS używają prostych, opisowych określeń, które nie budzą wątpliwości. Pytają o „dobrowolną i bezpłatną pracę lub pomoc wykonywaną w czasie wolnym na rzecz innych, z wykluczeniem najbliższej rodziny”. Dopiero tak sformułowane pytanie pozwala dotrzeć do prawdziwej skali ludzkiej życzliwości i bezinteresowności.

Krajobraz polskiej pomocy: Fakty i liczby

Zastosowanie tak subtelnej metodologii pozwoliło GUS-owi na pozyskanie niezwykle ciekawych i realnych danych dotyczących naszej aktywności społecznej (zaprezentowanych na bazie danych za I kwartał 2022 roku). Liczby te obalają niektóre mity i pokazują, gdzie bije serce polskiej samopomocy:

  • Prawie jedna trzecia z nas pomaga: W analizowanym okresie aż 28,4% Polaków w wieku 15–89 lat zaangażowało się w bezpłatną pomoc na rzecz innych. Przekłada się to na gigantyczną armię około 8,5 miliona osób, które aktywnie działały dla dobra wspólnego lub konkretnych jednostek.
  • Potęga wolontariatu nieformalnego: Dane bezlitośnie pokazują słabość instytucjonalną na rzecz relacji osobistych. Zdecydowana większość wolontariuszy – aż 26,5% – działała zupełnie niezależnie, z czego 22% pomagało bezpośrednio swoim znajomym, sąsiadom czy przyjaciołom, a tylko 5,8% zdecydowało się na pomoc osobom zupełnie nieznajomym. W tym samym czasie w sformalizowaną pracę w ramach organizacji pozarządowych czy instytucji (czyli w klasyczny wolontariat systemowy) zaangażowało się zaledwie 5% badanych.
  • Kto pomaga najczęściej?: Choć różnice nie są drastyczne, to kobiety wykazują się nieco większą aktywnością społeczną (29,9%) niż mężczyźni (26,8%). Co ciekawe, najmocniej w pomoc angażują się osoby w sile wieku –           w przedziale 45–54 lata (33,6%), podczas gdy najmniej aktywni są seniorzy powyżej 65. roku życia oraz młodzież. Na chęć niesienia pomocy duży wpływ ma też wykształcenie – liderami są tu osoby z wykształceniem wyższym (aż 36,7% zaangażowanych).
  • Wymiar czasowy: Przeciętny polski wolontariusz poświęcił na te działania średnio 10 godzin w ciągu badanych czterech tygodni, co pokazuje, że nie są to wyłącznie jednorazowe, chwilowe zrywy, ale stały element zarządzania własnym wolnym czasem.

Gdzie szukać wiedzy?

Dla badaczy, społeczników i samorządowców prezentacja wskazuje kluczowe drogi dotarcia do szczegółowych danych. GUS nie chowa swoich analiz w szufladach – wszystkie raporty, w tym flagowe publikacje takie jak „Wolontariat w 2022 r.” (zawierający oprócz analizy PDF aż 35 szczegółowych tablic wynikowych w arkuszach Excel) oraz historyczne opracowania z lat poprzednich, są bezpłatnie udostępniane na portalu statystycznym. Ponadto dane w wymiarze lokalnym są stale agregowane w dwóch potężnych narzędziach online: Banku Danych Lokalnych (BDL) oraz Dziedzinowych Bazach Wiedzy (DBW) w sekcji poświęconej gospodarce społecznej i sektorowi non-profit.

Powyższy tekst opracowano na podstawie przesłanego materiału  — Prezentacji Głównego Urzędu Statystycznego dot. badania społeczeństwa obywatelskiego ze szczególnym uwzględnieniem Wolontariatu, 26 maja 2026 r.